Pokazywanie postów oznaczonych etykietą doodles bazgrołki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą doodles bazgrołki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 lutego 2014

Kolczyki, czli skok na kasę.. i coś jeszcze..||Earrings, or "Give me your money!" and something else.

[English version after the jump or here ]
Na początek może to "coś jeszcze"... obrazek inspirowany nagłym uświadomieniem sobie poniższego.
To prawda.
Dobra, wyrzuciłam to z siebie, pora się pochwalić, czym jeszcze się zajmuję poza przypadkową introspekcją.
Kolczyki!
Dostałam masę materiałów od niezawodnej Pati, a jeszcze więcej sama zgromadziłam przez długie lata bawienia się w różne diajłaje (to fachowy termin, cicho tam!).
Poniżej są moje pierwsze próby i mogę zapewnić, ze druga porcja (której zdjęć jeszcze nie ma mam) wyszła lepiej - a i tą pierwszą jeszcze czekają drobne poprawki, tu łańcuszek, tam oczko, nie wiem jeszcze do końca. Na pewno coś jeszcze tam podłubię, zanim uznam, że są gotowe do sprzedaży. Bo tak naprawdę po to to robię - takie drobne projekciki, dla przyjemności mojej i ewentualnej, ekhm, nosicielki xD
To co, komu kolczyki?


Pobawiłam się trochę gięciem drutu, co oczywiście doprowadziło mnie do konwulsji śmiechu, kiedy zadzwonił telefon, a ja, ze szczypcami w jednej ręce i kolczykiem w drugiej, wyobraziłam sobie, jak dzwoniący nadziewa się na pocztę głosową: "Właścicielka tego numeru nie może teraz odebrać, bo ciągnie druta. Prosimy spróbować ponownie."
Marne? Mogło być gorzej. Mogłam zacząć się śmiać, trzymając ten kolczyk w zębach.

piątek, 17 stycznia 2014

Bluzgatorium, czyli Bitwa o Skany || Swearatorium, or the Battle of Scans

[English version after the jump or here]
Witam ponownie po przerwie! Pochwalę się: na święta dostałam kombajn!
To znaczy, taki na biurko, nie taki na pole. Kto by mi dawał takie narzędzie destrukcji;) Tyle ostrzy...
Tak czy inaczej, poustawiałam wszystko jak trzeba, wydrukowałam coś, zaczęłam skanować... i nagle error. Żeby nie zanudzać: SZEŚĆ GODZIN PÓŹNIEJ...
...byłam w takim stanie, że aż zrobiłam o tym komiks.
Po czym zorientowałam się, że nie mogę go pokazać internetom, bo SKANER PRZECIEŻ NADAL NIE ODPOWIADA.
Machnęłam więc na to wszystko trzecią nogą i poszłam na rowerowy Tour de Wkurw po nocnym, zaplutym deszczem Poznaniu:)
A, następnego dnia w sumie znalazło się rozwiązanie, więc podziwiajcie mój gniew:
Tak, ćwiczę w stanie skrajnego wkurwu. Gdzieś ta energia musi pójść, to niech idzie w cy~cki;)

sobota, 29 czerwca 2013

Nie mogę znieść pustej kartki i pełnej poczekalni || I can't abide an empty sheet of paper and a full waiting room

Pięciominutowa bazgroła pod tytułem 'Sinusoida emocjonalna oczekującej na wizytę Pat'
A 5-minute doodle entitled 'The emotional sinusoid of the waiting Pat'.
Waiting Pat, crouching Cat... haha.
Nie, nie posiadam skanera. Nieszczęśliwi mogą mi kupić. || No, I don't own a scanner. By all means, you're more than welcome to buy me one.